Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2014

To kwitnie w domu

"Kwiaty są pięknymi słowami i hieroglifami natury,
którymi daje nam ona poznać, jak bardzo nas kocha."
Autor: Johann Wolfgang Goethe

I to bez względu na porę roku...

Kalendarzowa zima trwa nadal... chociaż za oknem niekoniecznie, ale na szukanie wiosny w ogrodzie trzeba jeszcze troszkę poczekać, za to w domu kwitnie na całego... 

W ubiegły roku kupiłam cebule hipeastrum - pięknie kwitły, a później zostały tylko liście, które po jakimś czasie powinny zacząć usychać i cebule miały przejść w stan spoczynku, ale nie miały na to ochoty. Już myślałam, że tym razem kwiatów się nie doczekam, bo w grudniu listki przypomniały sobie o usychaniu. Jak już to zrobiły obcięłam je i pogodziłam z myślą, że ten rok zacznie się bez tych pięknych kwiatów, tym bardziej, że w styczniu ponownie zaczęły wypuszczać liście. Ku mojemu zdziwieniu nagle jedna z cebul wypuściła pęd kwiatowy, który rósł i  rósł jakby zapomniał kiedy skończyć... osiągnął wysokość 75 cm i wtedy rozwinęły się dwa cudne kwiaty - białe z zieloną gardzielą - w sam raz żeby zrobić wiosnę w lutym...






Innym nieprzewidywalnym kwiatem okazał się kaktus bożonarodzeniowy... kwitł w listopadzie bardzo obficie, a teraz w lutym pokazuje znowu swoje kwiatki.




Rekordzista w moim domu - storczyk - kiedy jedne kwiaty opadają - wyrasta kolejna łodyżka i tak nieprzerwanie od trzech lat... nie wiem kiedy będzie odpoczywał.






Są kolorowe prymulki - kwiatki, które po przekwitnięciu powędrują do ogródka.






Różyczki - import holenderski - obficie kwitnący, ale bezzapachowy...





I jeszcze ostatni nabytek - skrzydłokwiat - też białe kwiatki , ale jeszcze zwinięte w rurki...




W takim doborowym towarzystwie łatwiej oczekiwać końca tej zimy nie zimy...

I na zakończenie zdjęcie zrobione szybko dzisiaj rano przez okno, bo zdziwił mnie zamęt przy karmniku... a właściwie pod nim...



Takiego "zbiegowiska" - chyba dzwońców - nie było przez całą zimę :)




czwartek, 16 stycznia 2014

Sikorki

"Sikorka bogatka, sikorka modraszka,
Sikorka czubatka i czarnogłówka, 
To nie są puste słówka.
Za każdym się ptaszek kolorowy kryje,
Który tuż za Twym oknem żyje.
Przez trzy pory roku świetnie sobie radzi,
Lecz zimą ciężkie życie prowadzi.
Nie chodzi o mróz, ptaszek ma pierzynkę,
Ale do jedzenia zdałoby się krzynkę.
Choćby parę ziaren, plasterek słoniny.
Och! Takie dary poprawiają miny.
I tym, którzy o sikorkach nie zapominają,
Sikorki przez całą zimę śpiewają."
Autor: Farurej




Jest tego sikorkowego drobiazgu sporo..., ale muszę przyznać, że nie rozpychają się "łokciami", ale grzecznie czekają na swoją kolej. 

Ostatnio nabyłam karmnik - prawdziwy "ful wypas". Jest tu miejsce na wiszący karmnik, na ziarenka w spodeczku, na kulki tłuszczowe z dodatkiem nasion, albo orzeszki no i na spodeczek z wodą.


Mają większy wybór, ale trudniej zrobić im zdjęcie, bo każdy chwyta swoje i ucieka, a nie czeka grzecznie na gałęzi. Może jeszcze się uda...



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dzięcioł

"Spójrz na tego ptaszka
Jakiż on wspaniały.
Dziobem dziurkę wybija
Szuka w niej kornika..."

Autor: BarbaraT-D

Nie wiem, czy ten dzięcioł zabłądził - chociaż las ma niedaleko, czy ciekawość tego co zimą jedzą inni wzięła górę, bo pojawił się w ogrodzie próbując jedzonka, którym zazwyczaj raczą się sikorki...





Korników nie znalazł, ale przysmak sikorek chyba mu smakował.



piątek, 10 stycznia 2014

Sójka

"Wybiera się sójka za morze, 
Ale wybrać się nie może. 
Trudno jest się rozstać z krajem, 
A ja właśnie się rozstaję ...

... Gdy już rok przebyła w mieście, 
Pomyślała sobie wreszcie: 
Kto chce zwiedzać obce kraje, 
Niechaj zwiedza. Ja - zostaję." 

Autor: Jan Brzechwa

Jak powiedziała tak zrobiła...


 rozejrzała się po ogrodzie... 


ciekawe co jedzą inni...


nawet dobre...


pod drzewem też coś jest...


i też dobre...


Sama podjadła, ale innych przegania - nawet swoich...


można powiedzieć, że to taki pies ogrodnika, co to sam nie zje, ale innym nie da.


czwartek, 9 stycznia 2014

Ptasi serial - wróble

"Przyleciało wróbli sześć, 
zaczynają obiad jeść. 
Jeden ziarno dziobie, 
chwali przysmak sobie. 
Drugi na talerzu 
skubie bułkę świeżą, 
trzeci okruszynki 
wybiera ze skrzynki. 
Czwarty, piąty ptaszek 
dziobią zgodnie kaszę.







Szósty głową kręci, 
na nic nie ma chęci 
i widać po minie, 
że był gdzieś w gościnie." 

Autor: Danuta Gellner 



Przylatują do jadłodajni codziennie rano, jakby miały zegarki w brzuszkach. Czasem trudno zliczyć ile ich jest - jedne jedzą, inne czekają na swoją kolej, a później świergolą zadowolone, aż miło posłuchać...

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, bo robione przez szybę, ale z braku kwiatów w ogrodzie, taka ptasia menażeria warta jest pokazania i to w odcinkach - całkiem jak ptasi serial hi hi...





niedziela, 14 kwietnia 2013

Krokusy

"…Krokusy rosną, chyże,
w kolorowej słodyczy,
jakby na ziemię płową
cała tęcza zeszła…"
Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Całej tęczy krokusowej w ogrodzie jeszcze nie mam, ale to co jest też cieszy...



i nie tylko mnie, bo ta pszczółka wręcz ubrała się cała w krokusowy pyłek...


żółte powoli się pokazują...


Nie wiem czy mam jeszcze inne kolory, bo nie całkiem pamiętam co sadziłam jesienią, ale chodziłam z nosem przy ziemi patrząc co z niej wychodzi, a ten usiadł najwyżej jak się dało i "wydzierał się" w niebo wniebogłosy:)))






środa, 20 lutego 2013

Puchowe kwiaty

"na podniebnych tarasach
anioły trzepią poduszki
sypie się biały puch
na ziemię..."
Autor: aseret1959

Już myślałam, że czas zimy dobiega końca, a tu znowu białym puchem sypnęło. Widoki w ogrodzie niecodzienne. Tym razem to nie ciężkie czapy śniegu, ale śnieżny puch, który usadowił się w kącikach gałązek i udaje bawełniane kwiatki...






a kiedy w dzień zaświeci słońce i roztapia śnieżny puch, dodatkową ozdobą są kryształowe sopelki...





jednak na tych przemiłych gościach pogoda nie robi żadnego wrażenia, najważniejsze, żeby brzuszek był pełny...




i tylko z topniejącego na tarasie śniegu powstają takie firanki...


Mam jednak nadzieję, że anioły z wiersza wytrzepały już wszystkie poduszki i niedługo doczekam się prawdziwych kwiatów na krzewach.