Obserwatorzy

sobota, 25 marca 2017

Krokusy...

"Krokus nie lubi samotności. Wystrzela z ziemi tysiącami drobnych kielichów, bladoliliowych od spodu, nakrapianych u szczytu fioletem, wyzłacanych w środku. Mróz krokusom nie szkodzi, śnieg ich nie zabija. Jeśli dzień bez słońca, krokusy ledwie nos wyściubiają spod śniegu. Gdy słońce przygrzeje - rozchylają kielichy i wtedy tak piękne, że człowiekowi nogi wrastają w ziemię. "Krokusy"... - powiadasz sam do siebie, gapisz się jak urzeczony i nie masz siły ani ochoty ruszyć w dalszą drogę..."
Autor: Stanisław Zieliński, Wanda Gentil-Tippenhauer-Widigerowa W stronę Pysznej.

Nic dodać... nic ująć... 









niedziela, 19 marca 2017

Pierwsze oznaki wiosny

"Zbudzić się, zerwać, uchylić firanek,
Wyjrzeć w kwietniowy, błękitny poranek,
Gdzie tylko wierzby kwitnące się złocą
I tylko brzozy białym pniem migocą -
A na toń niebios, wiosenną i bladą,
Fijoletową sieć gałązek kładą...
Autor: Konstanty Maria Górski

Za długo czekać do kwietnia... a zza firanki zobaczyłam fiolet... musiałam w przerwach między deszczami zajrzeć do ogrodu i sprawdzić, czy ten kolor oznacza nadejście wiosny... 
Okazało się, że pomimo deszczowej pogody i nocnych przymrozków, wiosna jednak nadchodzi... ukwieciła już fioletem krzew azalii dahurskiej...



Postawiła "na baczność" kępy krokusów, w deszczu... 



i słońcu...



Za chwilę pozwoli rozwinąć kwiatki kalinie bodnantskiej "Dawn"...


hiacyntom...


i cebulicy syberyjskiej...


Przebiśniegi nie czekały na pozwolenie i kwitną...



a za chwilę, wiosna będzie w pełni :)

niedziela, 12 lutego 2017

Rocznicowo

"Nawet, jeśli chcesz śpiewać, bo to kochasz, to i tak potrzebujesz kogoś, kto chciałby cię słuchać."

Zupełnie jak z prowadzeniem bloga... piszesz, bo lubisz, ale cieszysz się, że inni czytają, oglądają zdjęcia, które robisz swoim roślinkom... i zostawiają miły komentarz na znak, że są... chociaż ty ostatnio nie tak często się pojawiasz... 
Przyczyny? - "zmęczenie materiału"... bo 5 lat to już sporo?... chyba jednak nie... troszkę innych prac pochłonęło mnie przy domu...




 za domem...




 i w domu... bo tu też potrzebny niewielki lifting...

Wiosna już blisko i znów będzie powód do bywania w ogrodzie...  mam nadzieję, że dotrzymacie mi towarzystwa przez kolejny rok :)

środa, 18 stycznia 2017

Zawiało na biało...

"Czy wam nie przyszło nigdy do głowy, 
że śnieg powinien być kolorowy? 
Albo zielony, albo czerwony, 
liliowy albo beż...

...Bardzo kolory by się przydały, 
a tu tymczasem wciąż pada biały, 
biały, bielutki, miękki, mięciutki, 
świeży, świeżutki śnieg."
Autor: Ludwik Jerzy Kern

Dokładnie jak w ogrodzie... tylko biało, bielutko, miękko mięciutko, świeży, świeżutki śnieg otulił wszystko...





Pąki magnolii, kwiatostany hortensji i nawet ptasia stołówka w daszkach ze śniegu...




W ogrodzie króluje biel... ale po drugiej stronie okna kolorów nie brakuje...





Tak pięknie kwitną storczyki, które wiosnę i lato spędziły również w ogrodzie,  podwieszone na gałęziach perełkowca...




Sprawdził się pomysł zaczerpnięty od koleżanki blogowej,  bo sprzyja im rozproszone słoneczne światełko, woda prosto z nieba i różnica temperatur pomiędzy dniem i nocą :)  


piątek, 2 grudnia 2016

W listopadzie...

"Z nocy na dzień coraz zimniej,
 pochmurniej z dnia na dzień,
 ogołociał, osierociał
 świat w tym listopadzie.
 Już na drzewach zgasła resztka
 liścianego złota,
 złota jesień utonęła
 w chlupoczących słotach...

... Wszystkie barwy gdzieś przepadły
 niby kamień w studnię,
 by nie spotkać się przypadkiem
 z nadchodzącym grudniem."

Autor: Jerzy Ficowski

Dokładnie jak w wierszu, pochmurno, zimno i deszczowo... nawet zdjęcia w podobnym klimacie...







I tylko zimozielonym nie przeszkadza spotkanie z grudniem...







A ten chociaż już jest, na razie nie wyciąga białej, "puchowej pierzynki"...


piątek, 11 listopada 2016

Pierwszy śnieg...

"Całą noc padał
płatek do płatka
chciał wszystko
zrobić na biało.
Jednak nad ranem
zbyt ciepło było
i z jego starań
niewiele zostało."
Autor: elka 123

Wczoraj tak jak w wierszu... zaczęło się po południu... padało... padało... i padało..., a w ciągu dnia było już "po zabawie".

Zdjęcia robione wieczorem z lampą błyskową, bo nic już nie było widać... zbyt szybko robi się ciemno, a śniegu za mało, żeby co nieco rozjaśnić... 





Choć kilka dni wcześniej, było jeszcze tak...





Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i zima przyjdzie w swoim czasie...