„pociemniały krzewy bzu
jakby noc fioletem malowała liście
rankiem słońce rozświetliło je
i liliowo zajaśniały kiście
w nich ukryło kwiaty
co szczęście przyniosły
a tyle go że starczy
na kolejne wiosny”
Autor: Magda – Lena
jakby noc fioletem malowała liście
rankiem słońce rozświetliło je
i liliowo zajaśniały kiście
w nich ukryło kwiaty
co szczęście przyniosły
a tyle go że starczy
na kolejne wiosny”
Autor: Magda – Lena
Ciepła wiosna musi pachnieć bzem. W moim ogrodzie lilak potocznie zwany bzem nie rośnie, co nie oznacza, że go nie mam. Niemożliwe? A jednak. Bez rośnie za płotem - po sąsiedzku. Rośnie blisko, więc niektóre obsypane kwieciem gałęzie przewieszają się na moją stronę, no to tak jakbym też go miała. Kiedy powieje lekki wiatr jego zapach jest wręcz odurzający. Sama przyjemność usiąść wtedy na tarasie i napawać się tym zapachem, zwłaszcza, że takie wiosenne zapachy nie trwają długo.