Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokusy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2019

Jeszcze nie teraz...

"Jeszcze za wcześnie, jeszcze nie teraz..."

To tylko słowa piosenki, ale w sam raz pasujące do tego co serwuje nam pogoda...

Kilka ciepłych dni  sprawiło, że malutkie krokusy ciekawie wystawiły do słońca płatki, ale tak jak w przysłowiu - jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak i te kwiatuszki nie czynią wiosny.


Na prawdziwą trzeba jeszcze troszkę poczekać, jednak taki widok napawa nadzieją na szybkie przedwiośnie... 

sobota, 25 marca 2017

Krokusy...

"Krokus nie lubi samotności. Wystrzela z ziemi tysiącami drobnych kielichów, bladoliliowych od spodu, nakrapianych u szczytu fioletem, wyzłacanych w środku. Mróz krokusom nie szkodzi, śnieg ich nie zabija. Jeśli dzień bez słońca, krokusy ledwie nos wyściubiają spod śniegu. Gdy słońce przygrzeje - rozchylają kielichy i wtedy tak piękne, że człowiekowi nogi wrastają w ziemię. "Krokusy"... - powiadasz sam do siebie, gapisz się jak urzeczony i nie masz siły ani ochoty ruszyć w dalszą drogę..."
Autor: Stanisław Zieliński, Wanda Gentil-Tippenhauer-Widigerowa W stronę Pysznej.

Nic dodać... nic ująć... 









niedziela, 19 marca 2017

Pierwsze oznaki wiosny

"Zbudzić się, zerwać, uchylić firanek,
Wyjrzeć w kwietniowy, błękitny poranek,
Gdzie tylko wierzby kwitnące się złocą
I tylko brzozy białym pniem migocą -
A na toń niebios, wiosenną i bladą,
Fijoletową sieć gałązek kładą...
Autor: Konstanty Maria Górski

Za długo czekać do kwietnia... a zza firanki zobaczyłam fiolet... musiałam w przerwach między deszczami zajrzeć do ogrodu i sprawdzić, czy ten kolor oznacza nadejście wiosny... 
Okazało się, że pomimo deszczowej pogody i nocnych przymrozków, wiosna jednak nadchodzi... ukwieciła już fioletem krzew azalii dahurskiej...



Postawiła "na baczność" kępy krokusów, w deszczu... 



i słońcu...



Za chwilę pozwoli rozwinąć kwiatki kalinie bodnantskiej "Dawn"...


hiacyntom...


i cebulicy syberyjskiej...


Przebiśniegi nie czekały na pozwolenie i kwitną...



a za chwilę, wiosna będzie w pełni :)

wtorek, 3 marca 2015

Marzec...

"W marcu gotuje się wiosna w garncu.
Miesza się.
Bulgocze.
Burzy.
Słońcem wzbiera w każdej
przydrożnej kałuży.

To zastyga przymrozkiem niewielkim,
to zielonych pąków wypuszcza bąbelki,
to znów śniegiem jak kożuchem się zetnie,
to się wiatrem zakotłuje po ogrodach,
aż się nam uwarzy marcowa pogoda.
I przeleje się, wykipi mokrym kwietniem."
Autor: J. Kulmowa


Bo czego innego można się spodziewać po marcu. Rano śnieżna zawierucha, jakby zima chciała nadrobić zaległości. Po godzinie deszcz sobie przypomniał, że może "potańczyć" ze śniegiem i zrobiła się plucha, a koło południa już było sucho i słonecznie.




Tylko krokusy nic sobie z takiej pogody nie robią...





To chyba znak, że wiosna tuż... tuż...

poniedziałek, 3 marca 2014

Krokusy

"...Krokusy, krokusy, wystawiają nosy, 

na wiosenne plotki, na wiosenne głosy, 

bo już coraz głośniej dokoła o wiośnie. 


I wychodzą spod ziemi 

w swych barwnych czapeczkach, 


bo wiosenne słońce, 


biegnie już po ścieżkach. "


Autor: Dorota Gellner

A w sobotę i niedzielę biegało bardzo mocno - w cieniu było 14 stopni na 
plusie, to i nic dziwnego, że te kolorowe kwiatki tak ochoczo wychodzą z ziemi... 



i zaraz mają odwiedzających je gości...


Okazało się, że i śnieżynki mam, chociaż nie przypominam sobie bym je sadziła - pewnie znowu jakaś pomyłka, ale sympatyczna...


Wolę tę nazwę niż przebiśniegi, bo w tym roku nie miały czego przebijać...

 A z większych kwitnących niespodzianek rozkwita - tym razem o swojej porze - kalina bodnanteńska "Dawn" - w ubiegłym roku zrobiła to dopiero w maju.



Dzisiejszy dzień chłodniejszy i zapowiadają deszcz - nie miałabym nic przeciwko temu, bo jest bardzo sucho i jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie podlewać, żeby takimi kolorkami jak wyżej można było dłużej się cieszyć. 


czwartek, 18 kwietnia 2013

Na żółto i na niebiesko

"...Więc chodź, pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko, 
niech na niebie stanie tęcza..."

Dzisiaj jak w piosence zespołu 2 plus 1 - i na żółto...




 i na niebiesko...





i tęcza też była, ale nie zdążyłam jej obfotografować.

Dzisiejszy dzień był wręcz upalny, problem w tym, że wszystkie rośliny chcąc nadrobić czas długiej zimy, rosną jak szalone i chwasty niestety też. Jesienią wszystko wysprzątałam, a teraz nie ma po tym śladu. Po pracy do ogrodu i tak codziennie. Dzisiaj też, najpierw słońce, później wręcz natarczywy śpiew ptasząt i nagle zaczęło padać. Pojawiła się tęcza, na króciutko, bo i deszcz nie padał długo, a później ziemia tak pachniała, że aż...

Jutro ma być już chłodniej, to może kwiatom uda się troszkę dłużej kwitnąć, bo w takim ciepełku jak dotąd po wcześniejszych krokusach zostało już tylko wspomnienie. Dobrze, że niektóre cebulki sadziłam później, to kwiaty pojawiające się jedne po drugich na dłużej wystarczą...


niedziela, 14 kwietnia 2013

Krokusy

"…Krokusy rosną, chyże,
w kolorowej słodyczy,
jakby na ziemię płową
cała tęcza zeszła…"
Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Całej tęczy krokusowej w ogrodzie jeszcze nie mam, ale to co jest też cieszy...



i nie tylko mnie, bo ta pszczółka wręcz ubrała się cała w krokusowy pyłek...


żółte powoli się pokazują...


Nie wiem czy mam jeszcze inne kolory, bo nie całkiem pamiętam co sadziłam jesienią, ale chodziłam z nosem przy ziemi patrząc co z niej wychodzi, a ten usiadł najwyżej jak się dało i "wydzierał się" w niebo wniebogłosy:)))






niedziela, 18 marca 2012

Krokus

Wyszedł spod ziemi krokus
jak promyk słońca z obłoku.
Rozejrzał się wkoło
I rzekł wesoło:
Jak tylko trochę podrosnę,
zrobię prawdziwą wiosnę!
Autor: K.Kacynel

Sobota i niedziela były bardzo cieplutkie, toteż nareszcie i moje krokusy zaczęły się pojawiać. Jak na razie tylko białe z żółtym środkiem jak promyczek słońca, ale niedługo i inne wychylą spod ziemi kolorowe główki.


I tak jak zapowiedział w wierszyku, krokus - choć jeszcze malutki - zaczął robić prawdziwą wiosnę, bowiem pojawiło się coraz więcej tulipanów botanicznych


swoje główki zaczęły ukazywać floksy


całkiem spore są orliki


i liliowce


nawet irysom syberyjskim zaczęło się spieszyć


Na zakończenie niedzieli przyniósł jeszcze deszcz - nawet pierwszy raz zagrzmiało - chyba już wiosennie.