Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieg. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2017

Zawiało na biało...

"Czy wam nie przyszło nigdy do głowy, 
że śnieg powinien być kolorowy? 
Albo zielony, albo czerwony, 
liliowy albo beż...

...Bardzo kolory by się przydały, 
a tu tymczasem wciąż pada biały, 
biały, bielutki, miękki, mięciutki, 
świeży, świeżutki śnieg."
Autor: Ludwik Jerzy Kern

Dokładnie jak w ogrodzie... tylko biało, bielutko, miękko mięciutko, świeży, świeżutki śnieg otulił wszystko...





Pąki magnolii, kwiatostany hortensji i nawet ptasia stołówka w daszkach ze śniegu...




W ogrodzie króluje biel... ale po drugiej stronie okna kolorów nie brakuje...





Tak pięknie kwitną storczyki, które wiosnę i lato spędziły również w ogrodzie,  podwieszone na gałęziach perełkowca...




Sprawdził się pomysł zaczerpnięty od koleżanki blogowej,  bo sprzyja im rozproszone słoneczne światełko, woda prosto z nieba i różnica temperatur pomiędzy dniem i nocą :)  


piątek, 11 listopada 2016

Pierwszy śnieg...

"Całą noc padał
płatek do płatka
chciał wszystko
zrobić na biało.
Jednak nad ranem
zbyt ciepło było
i z jego starań
niewiele zostało."
Autor: elka 123

Wczoraj tak jak w wierszu... zaczęło się po południu... padało... padało... i padało..., a w ciągu dnia było już "po zabawie".

Zdjęcia robione wieczorem z lampą błyskową, bo nic już nie było widać... zbyt szybko robi się ciemno, a śniegu za mało, żeby co nieco rozjaśnić... 





Choć kilka dni wcześniej, było jeszcze tak...





Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i zima przyjdzie w swoim czasie...

środa, 6 stycznia 2016

Pierwszy śnieg

"krążą sobie nieśmiało 
bielusieńkie i czyste
nie zostaną na stałe
jeszcze urok ich pryśnie...


...tak cichutko spadają
tworząc dywan na ziemi
cała śnieżynek gromada
zakręcona w przestrzeni"

Autor: Lucyna Cieślik 

Nareszcie pojawił się... pierwszy tej zimy śnieg... ale czy na długo...?

Wczoraj zaczęło padać..., najpierw delikatnie, a później coraz bardziej. Jak na razie temperatura poniżej zera, to może choć przez chwilkę pobędzie i przykryje roślinki w ogrodzie "cieplutką kołderką", bo nie wszystko dało się okryć, a przy dotychczasowych iście wiosennych teperaturach, co nieco z ziemi zaczęło już wychodzić... a póżniej ostry mróz bez okrywy śnieżnej i teraz nie wiadomo co będzie...

Ale na razie w zimowej szacie ogród wygląda pięknie...


zimowe kwiaty hortensji...



rozplenice japońskie...



iglaczki...



otulony śniegiem krzew rododendronu...


"rozczochrane" kule bukszpanu...


i opatulone młode krzewy kalmii i pierisów...


Nie jestem wielką zwolenniczka zimy, ale każda pora roku ma swój urok i nie wiem jak długo takim widokiem będę się cieszyć...



wtorek, 3 marca 2015

Marzec...

"W marcu gotuje się wiosna w garncu.
Miesza się.
Bulgocze.
Burzy.
Słońcem wzbiera w każdej
przydrożnej kałuży.

To zastyga przymrozkiem niewielkim,
to zielonych pąków wypuszcza bąbelki,
to znów śniegiem jak kożuchem się zetnie,
to się wiatrem zakotłuje po ogrodach,
aż się nam uwarzy marcowa pogoda.
I przeleje się, wykipi mokrym kwietniem."
Autor: J. Kulmowa


Bo czego innego można się spodziewać po marcu. Rano śnieżna zawierucha, jakby zima chciała nadrobić zaległości. Po godzinie deszcz sobie przypomniał, że może "potańczyć" ze śniegiem i zrobiła się plucha, a koło południa już było sucho i słonecznie.




Tylko krokusy nic sobie z takiej pogody nie robią...





To chyba znak, że wiosna tuż... tuż...

niedziela, 20 stycznia 2013

Co rośnie w styczniu...

Nowy Rok zawitał wreszcie
stary sobie poszedł.
Co tam rośnie w mrozach stycznia?
Dzień rośnie po trosze!
Wróbelkowi serce rośnie,
że wiosny doczeka,
chociaż jeszcze droga do niej
mroźna i daleka.
Rosną w styczniu zaspy śniegu,
że wóz w nich ugrzęźnie
a na szybach rosną srebrne
liście i gałęzie.
Więc na inne pory roku,
nie patrzy zazdrośnie
mroźny styczeń: bo w nim także
mnóstwo rzeczy rośnie!
Autor: Jerzy Ficowski

W moim ogrodzie rosną czapy na bukszpanowych kulach...


i na świerku conika...


na fontannie z trawy rozplenicy japońskiej...


i na wrzosach...


i sikorkom serce rośnie, że wiosny doczekają, kiedy mogą znaleźć jedzonko i w domku...


i na gałązkach...


Może i inne ptaszki tu zaglądają bo jedzonko znika, ale trudno wystawać cały czas w oknie żeby je zobaczyć...

A wszystkim Babciom i Dziadkom z okazji ich styczniowego Święta też serca rosną, kiedy patrzą na swoje wnuczęta... Wszystkiego najlepszego i jeszcze wielu radosnych dni...