Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwonie. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 maja 2017

To przyniósł maj...

"Maj to chyba najpiękniejszy, 
Miesiąc w całym roku,
Kwiaty kwitną i dodają,
Naturze uroku.

Wonne bzy oraz jaśminy,
W których słowik śpiewa,
W sadach obsypane kwieciem, 
Stoją wszystkie drzewa..."

Autor: Zbigniew Szalkiewicz

Taki maj chcemy oglądać i taki maj pretenduje do najpiękniejszego miesiąca...  ale tegoroczny obdarzył kilkoma niespodziankami... 
Najpierw długo utrzymujący się chłód wstrzymał wegetację, a jak już się zaczęło, to przymrozki zrobiły swoje... Drzewa długo były "golutkie", bo zmroziło im malutkie listki...
Później troszkę deszczu i słońca sprawiło, że przyroda nabrała tempa... i już... już... wydawało się, że wszystko wróci do normy, bo zaczęły kwitnąć piwonie...




azalie





czosnki ozdobne



ale upały w końcówce miesiąca spowodowały bardzo szybkie przekwitanie azalii i czosnków, a deszcz i mocno wiejący wiatr postrząsały kwiaty piwoniom...

Tylko moje "hostowisko" ma się dobrze...




bo plaga komarów im nie straszna, a plagi ślimaków brak... i całe szczęście... 


sobota, 15 czerwca 2013

Piwonie

"W środku ogrodu się rozsiadła
Piwonia z głową purpurową,
a minę miała tak wyniosłą,
jak gdyby była tu królową.
Z góry patrzyła na sąsiadów
i wszystko wszystkim za złe miała,
kłóciła się z Rododendronem,
małym Stokrotkom dokuczała.
Z krzakiem Jaśminu wiodła spory,
bo rzucał na nią cień zbyt duży,
drażnił ją zapach Macierzanki,
denerwowały kolce Róży.
Nikt nie był godny, by z Piwonią
w przyjaźni żyć, czy choćby w zgodzie,
przez nią płakały często Bratki
i smutek czaił się w ogrodzie.
Aż przyszedł dzień kiedy rośliny
mając dość fochów złej Piwonii
wysłały list do Ducha Kwiatów

z prośbą, by pomógł ją poskromić.
Odpowiedź przyniósł bardzo szybko
motyl – posłaniec kolorowy
i już wiedziały biedne kwiaty
jak utrzeć nosa złej Piwonii.
Odtąd choć bardzo się złościła,
miotała klątwy i zniewagi,
wszyscy się od niej odwracali,
nikt nie poświęcał jej uwagi.
Kwiaty tańczyły w blasku słońca,
lekkim zefirkiem kołysane
i rozmawiały między sobą
nie patrząc na Piwonię wcale.
Barwne motyle, złote pszczoły
nie podfruwały do złośnicy,
choć czerwieniała coraz bardziej
nikt się z jej zdaniem już nie liczył.
Wiaterek nie owiewał liści,
a rosa płatków nie chłodziła,
biedna złośnica więdła w smutku,
bo zrozumiała jak złą była.
Duch Kwiatów wezwał ją do siebie
gdy ujrzał łzy i chęć poprawy,
doradził żeby spróbowała
to co popsuła wnet naprawić."
Autor: Jadwiga Koczanowska

Być może moja piwonia to ta z wiersza, bo przekwitła bardzo szybko - zdążyłam zrobić jej tylko jedno zdjęcie. 


Całe szczęście, że inne zachowywały się poprawnie. Krzewy uginają się pod ciężarem kwiatów, które rozsiewają wokoło wspaniały zapach.






Ten jegomość - kosaciec holenderski - powinien znaleźć się w poprzednim poście, ale zakwitł teraz i to w ciekawych odcieniach brązu...


piątek, 25 maja 2012

Zakwitły piwonie

„Piwonie kwitną, białe i różowe,
A w środku każdej, jak w pachnącym dzbanie,
Gromady żuczków prowadzą rozmowę,
Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie…”
Autor: Czesław Miłosz

Gromad żuczków co prawda nie widziałam, rozmów też nie słyszałam, ale białe i różowe piwonie właśnie u mnie zakwitły. Jest tak gorąco i sucho, że musiałam spieszyć się z robieniem zdjęć, żeby nie zdążyły przekwitnąć. Szkoda, że pogoda taka zwariowana nie daje dłużej cieszyć się ich widokiem.

Białą i różową dostałam jakiś czas temu od znajomej, która właśnie dzieliła rozrośnięte kępy. Nie wiem co to za odmiany, ale dla mnie to nieistotne, ważne, że kwitną i cuuudnie paaachną :)))


Mam jeszcze czerwoną. Kupiłam "wysyłkowo", to było takie malutkie kłącze. Rosła, ale nie kwitła. Przesadziłam ją i w tym roku na krzaczku było już kilka kwiatów. Jest niższa od poprzedniczek i w przeciwieństwie do nich jej kwiaty nie pachną, ale pięknie zmieniają się w miarę rozwoju.


Jest tak wiele kolorów piwonii, że pewnie jeszcze na jakiś się skuszę, tylko wybór będzie trudny.