Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fastigiata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fastigiata. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2012

Kwiecień

„…Czwarty miesiąc, czyli kwiecień
Wczesnej wiosny ma urodę…”
Autor: Helena Bechlerowa

Ten post jest dokończeniem poprzedniego. W zamyśle miałam napisanie posta z całego weekendu, ale...
Podział pracy jest taki, że ja robię zdjęcia i wybieram, które chcę pokazać, a mąż układa je na stronie. W sobotni wieczór poprosiłam, żeby ułożył zdjęcia jednak nie publikował jeszcze posta, bo dojdą zdjęcia z niedzieli. No i co? W niedzielę otwieram stronę, a post jest. Niestety, wygląda na to, że mężczyźni potrafią skupić się tylko na jednym - usłyszał żeby ułożyć, ale nie usłyszał żeby nie publikować.
No to teraz dokończę.
Bardzo lubię kwiecień, a to dlatego, że w marcu wszystko dopiero rozpoczyna życie, a w maju jest już w pełnym rozkwicie - rymnęło mi się niechcący :-), natomiast kwiecień ma to do siebie, że wystarczy odrobina deszczu i troszeczkę słońca, a wszystko zmienia się dosłownie z dnia na dzień.

Dzisiaj porozglądałam się w ogrodzie po drzewach i oto co zobaczyłam:

młode listki i kwiaty grujecznika japońskiego - kwiaty to te pręciki w kępkach obok liści. Wiosną liście mają kolor taki jak na zdjęciach, dopiero latem stają się niebieskawozielone


kwiatostany męskie - kotki i prążkowane listki grabu pospolitego odm. Fastigiata


a oto pierwsze - na razie pojedyncze kwiaty wiśni piłkowanej odm. Amanogawa, kiedy rozkwitnie całkowicie, drzewo staje się jednym wielkim kwiatem


i pączki kwiatowe na ..., niestety nie pamiętam nazwy tego krzewu. Może jak zakwitnie, a będzie to pierwszy raz, łatwiej będzie można go rozpoznać


A na koniec, nie mogłam się oprzeć bratkom rosnącym w donicy


wtorek, 27 marca 2012

Pączki

„Przyszły do sklepu zajączki:
- Podobno tutaj są pączki
chcemy zobaczyć czy świeże
- Proszę niech zając wybierze
Zając się złapał za głowę
- Dlaczego takie brązowe?
Pączki są przecież zielone
I wziął braciszka na stronę
I szepnął: - Zostawmy je lepiej
Nie warto kupować w sklepie
Jest wiosna, sok w pączkach dojrzewa
Najświeższe zjemy wprost z drzewa.”
Autor: Joanna Kulmowa

Pączki na drzewach i krzewach są zwiastunem wiosny. Z jednych rozwiną się listki, z innych kwiaty, ale wszystkie spragnione są ciepła i słońca. A z tym słońcem różnie bywa. Sobota prawie jak latem, niedziela chłodniejsza choć słoneczna, a noc z niedzieli na poniedziałek z przymrozkiem. Dzisiaj z kolei chłodno i wietrznie, i cóż te biedne pączki poczną? Mam nadzieję, że dadzą sobie radę, bo już bardzo chciałyby pokazać się w całej okazałości.

Żeby tylko zajączkom nie przyszła ochota dobrać się do pączków w moim ogródku, bo te wyglądają przepysznie:

na laurowiśni wschodniej odmiany Otto Luyken


na wiśni japońskiej odmiany Amanogawa


na grabie odmiany Fastigiata


na wiązie odmiany Wredei


na lilaku


na borówce amerykańskiej


a kiedy my przekwitniemy....


z tych pączków piękne kwiaty