Wyszedł spod ziemi krokus
jak promyk słońca z obłoku.
Rozejrzał się wkoło
I rzekł wesoło:
Jak tylko trochę podrosnę,
zrobię prawdziwą wiosnę!
Autor: K.Kacynel
Sobota i niedziela były bardzo cieplutkie, toteż nareszcie i moje krokusy zaczęły się pojawiać. Jak na razie tylko białe z żółtym środkiem jak promyczek słońca, ale niedługo i inne wychylą spod ziemi kolorowe główki.
I tak jak zapowiedział w wierszyku, krokus - choć jeszcze malutki - zaczął robić prawdziwą wiosnę, bowiem pojawiło się coraz więcej tulipanów botanicznych
swoje główki zaczęły ukazywać floksy
całkiem spore są orliki
i liliowce
nawet irysom syberyjskim zaczęło się spieszyć
Na zakończenie niedzieli przyniósł jeszcze deszcz - nawet pierwszy raz zagrzmiało - chyba już wiosennie.