Obserwatorzy

piątek, 15 sierpnia 2014

Dziwaczek

"Życie z drugim człowiekiem polega na tym, że zaczyna się lubić jego dziwactwa."
Autor: Jonathan Carroll

Z roślinami jest chyba podobnie. Albo zaakceptujemy ich dziwactwa, albo się z nimi pożegnamy. Ja wolę pierwsze wyjście.
W moim ogrodzie taką roślinką jest Dziwaczek jalapa (Mirabilis jalapa). To bylina pochodząca z Meksyku, ale w Polsce uprawiany jako roślina jednoroczna. Można go wysiewać wczesną wiosną do inspektu, a po Zimnej Zośce  wysadzić w ogrodzie, albo kłącza wykopać jesienią i przechować do wiosny tak jak karpy dalii. 
Dziwaczek ma swoje dziwactwa. Otwiera kwiatki dopiero wieczorem, albo w dzień pochmurny. Warto jednak polubić jego dziwactwa, bo kwitnący krzaczek wygląda naprawdę piękne, tym bardziej, że kolorów mu nie brak.

Tak wygląda krzaczek w słoneczny dzień...



 tak w dzień pochmurny...



i w nocy...



a kwiatki mają różne kolory...







Często podawane są informacje, że świeci w nocy. Zaobserwowano, że płatki kwiatów żółtych wykazują właściwości fluorescencyjne, jednak w ogrodzie tego nie zobaczymy, bowiem zjawisko to widoczne jest tylko w ultrafiolecie. 



14 komentarzy:

  1. Piękne ma kwiaty. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są nieduże, ale jest ich tak dużo, że cały krzaczek kwitnie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. W pierwszej chwili pomyślałam, że to tytoń ozdobny.
    Dziwaczek jalapa jest prześliczną rośliną.
    Powiem Ci, że zachwyciła mnie jej nazwa.
    Hmm, dziwaczek jalapa...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście podobne kwiatki, ale nazwa dziwaczek wydaje mi się ładniejsza :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Jest uroczy ze swoim nietypowym dziwactwem...Gorące buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre dziwactwa są zadziwiająco przyjemne :))
      Buziaczki.

      Usuń
  4. Ciekawe, co piszesz - nie wiedziałam, że ma karpy, które można przechowywać. Zawsze traktowałam go jako roślinę jednoroczną, którą w kwietniu sieje się wprost do gruntu, a nie do inspektu, a jesienią zbiera nasiona i resztki rośliny przenosi na kompostownik. Trochę mi szkoda, że go teraz nie mam w ogrodzie, za rok może się poprawię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go właśnie z takich karp posadziłam, jest wtedy większy od roślinek z nasion, a sianie do inspektu ma tę zaletę, że już wyrośniętą roślinkę sadzimy w ogrodzie :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Nigdy go nie wysiewałam, może się skuszę w przyszłym roku :)
    Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawy krzaczek, ale jeśli nie masz go "pod nosem" to niełatwo dostrzec jego urodę :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. No i co! Ja to w zeszłym roku miałam wysiane, ale w ciagu dnia rzeczywiście nie było kwiatów, może gdzieniegdzie, ale zauwazyłam, że był różnokolorowy, tylko nie zauważyłam, że otwiera kwiaty w nocy. Nasion chyba nie zebrałam, chociaz jeszcze sprawdze w koszyku. A dla Ciebie honory,że jestes taka wrażliwa na piękno:) To ci dziwaczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja u swojego nie dojrzałabym kwiatów, ale miałam urlop, dziwaczka pod nosem i pogoda przestała być taka afrykańska :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Interesująca roślina:) życzę słonecznego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jest jeszcze kilka innych o takich właściwościach, ale na razie na nie nie trafiłam :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń