Obserwatorzy

sobota, 12 lipca 2014

Doniczkowy warzywniczek

"...Ogórek, ogórek, ogórek 
Zielony ma garniturek 
I czapkę i sandały. 
Zielony, zielony jest cały..." 


Ten refren piosenki śpiewanej przez Natalkę Kaim i zespół wokalno-taneczny Fasolki przypomina mi się zawsze, kiedy mam do czynienia z ogórkami.
W zamyśle mój ogród miał być tylko ozdobny. Nie wydawało mi się zasadnym wydzielanie części warzywnej w tak małym ogródku, a i do uprawy warzyw wcale mnie nie ciągnęło. Ale do czasu... podobno charakter człowieka zmienia się co siedem lat... może i tak... nie wiem, czy to mój charakter się zmienił, czy podczytywanie innych blogów o uprawianiu warzyw, ale nabrałam ochoty na warzywka z własnej uprawy. Ponieważ wszystkie miejsca w ogrodzie zapełniły już drzewa, krzewy i byliny ozdobne, pozostało mi tylko założenie na próbę warzywniczka w doniczkach. Kupiłam na All... nasionka warzyw karłowych - ogórków i fasolki szparagowej. Zrobiłam sadzonki, wysadziłam do doniczek i dokupiłam pomidorki koktajlowe. Zdziwiłam się troszkę wielkością liści ogórka w jednej z donic... jak na karłowy zaczął rosnąć aż nad to... 



ale dzisiaj zebrałam z niego pierwsze plony... ogórki 3... wyglądające tak...





Zostały od razu schrupane przez członków rodzinki, i teraz czekamy na następne...
Pojawił się też jeden strąk fasolki szparagowej...



za mało, żeby coś z nim zrobić... jeżeli będą tylko pojedyncze, to nie pozostanie mi nic innego, jak zebrać nasionka na następny rok.

A warzywniczek doniczkowy wygląda tak...




26 komentarzy:

  1. Podziwiam twoj maly ogrodeczek. To prawda, ze swoje warzywa smakuja najlepiej. Zycze milego weekendu i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo tych warzywek nie będzie, ale warto spróbować :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Ogóreczki super....Bardzo pomysłowo....Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie smaczne :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Fajowo mieć taki własny warzywniczek, choćby i malutki, a ile radości dla kobietki :)) Pozdrawiam serdecznie i jeśli pozwolisz, zostaję tu na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę wielka frajda - zapraszam serdecznie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Bożenko fajny ten Twój warzywniak :) bardzo pomysłowy no i pierwsze plony już masz :) a to cieszy.
    Uściski ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkich plonów z tego ogródka Ilonko nie będzie, ale przynajmniej dziecię choć już wyrośnięte, ale zobaczy, że warzywa nie rosną na półkach sklepowych :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Bożenko super ogródek i nie trzeba dużo plewić. Najważniejsze są plony bo to one nam dają radość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy Zosiu jakie plony będą, ale warto spróbować. Jak się uda to w przyszłym roku będzie więcej :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Widzisz jaka to przyjemność zjeść własne warzywko!!! W przyszłym roku wysiej między kwiatami na rabatach. Takie widziałam ogrody w Anglii. Sama wysiewam sałatę na żółtej rabacie, jak dla mnie, pięknie wygląda:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Aniu, ogóreczek był baaaardzo smaczny :) To dobry pomysł pomieszać troszkę kwiatki z warzywami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Pomysł świetny , ale miałabyś większe plony gdyby były głębsze donice - fasola jak i ogórek są żarłoczne i miały by większe możliwości . Bożenko jeśli masz ogród to proponowała bym Ci grządki wzniesione na podwyższeniu, metr na metr daje już pewne pole do popisu , z fasolą możesz jeszcze [ ostatni dzwonek] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z uprawią roślin ozdobnych nie mam problemów, ale z warzywami doświadczenia mi brak. Wzniesiona grządka to dobry pomysł Danusiu, być może w przyszłym roku znajdę na nią miejsce :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. A mnie w tym roku nic nie wyrosło z nasion wysianych do ziemi :/ Tylko sadzonki pomidorów i ogórków rosną w moim warzywniaku. Resztę tereny pokrywają chwasty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pomidorki i ogórki nie są przysmakiem Twoich czworonogów :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Brawo! To wielka frajda zbierać własne plony i bardzo wciągająca przyjemność, więc nie zdziwię się, jeżeli na przyszły rok coś wykombinujesz, aby powiększyć warzywne uprawy ;) Miłej niedzieli życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej mi to chodzi po głowie Dorotko, muszę tylko zrobić inwentaryzację swojego ogródka :))
      Wszystkiego dobrego.

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba pomysł na mały ogródek warzywny w donicach, do tej pory sadziłam w donicach tylko pomidory koktajlowe, a resztę w ogrodzie. Będę musiała wypróbować ogórki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogórki w donicach sprawują się całkiem dobrze :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Moi rodzice zawsze sadzą w ogródku ogórki i pomidory:) Takie mają całkiem inny smak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pachną słońcem, a nie sklepową półką :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Donice to dobry pomysl, ja sama mam pomidory i ogorki w pojemnikach. Czekam niecierpliwie na ogoraski, co by malosolne z nich zrobic, bo tu, w UK tylko sa szklarniowe, a malosolny ogorek to koniecznosc lata! Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zebrałam kolejne 5 sztuk - za mało na małosolne, ale do schrupania w sam raz :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Ogórki i pomidory z ogrodu to prawdziwe letnie przysmaki, fantastyczny post:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie "niesklepowe" bardzo smaczne :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń