Obserwatorzy

poniedziałek, 17 listopada 2014

Tylko żart?

"Listopad, najmniej kochany
ze wszystkich miesięcy roku
deszczem za oknem narzeka
smuci szarością obłoków...

...To wszystko mnie nie dotyczy
omija łukiem z daleka
i powiem wam w tajemnicy
na wiosnę nie muszę czekać..."
Autor: zaklinacz

I to raczej nie jest żart, bo w ogrodzie prawie jak wiosną... spod opadłych liści magnolii wyglądają tulipany...



liście kosaćców holenderskich wyrosły taaaakie duże...


a fioletowe kwiatki pokazuje różanecznik...



Ciekawe co jeszcze może się zdarzyć w tym listopadzie :)


34 komentarze:

  1. Za ciepło jest jak na tę porę roku, rośliny zgłupiały. Tych irysów szkoda ale może się nie zmarnują.
    Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę liści jeszcze mam, to jak się zrobi zimniej to je okryję, ale czy przetrwają do wiosny trudno powiedzieć. Dawno nie było tak ciepło.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Tego własnie sie boję , w moim ogrodzie jeszcze bez takich wyskoków, ale wszystkiego można się spodziewać przy takiej pogodzie , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na tym co pokazałam zakończą się listopadowe "wyskoki" :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. U nas śpi ogród normalnie, bo tu zimniej - w tym tygodniu już na śnieg czekamy. Ale faktycznie, jak figiel natury te zielone piękności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas na razie się na to nie zanosi. Zrobiło się odrobinkę chłodniej i mgła zasnuła ogród, ale zimy nie widać.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. W tak ciepłe dni natura nie wie co ze sobą czynić.
    U mnie na wschodzie jest chłodno więc ogród śpi:) Ale w listopadzie ubiegłego roku kwitły mi łubiny i klematisy:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to mam mieszane uczucia co do pogody. Z jednej strony pasuje mi bo łatwiej jeździć samochodem do pracy, ale żal mi roślinek, przecież nie zabiorę ich do domu :(
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. U nas wybiły hiacynty, jeden to nawet kusi różowym kolorem. U Ciebie ponura jesień zamienia się na przedwiośnie, co to będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ciesze się, że to nie tylko u mnie takie wybryki natury :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. A to dopiero nowina, musze i ja pospacerowac po moim ogródku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pospaceruj, może chociaż u Ciebie wszystko będzie na swoim miejscu :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Ale ten nasz klimat się zmienia na lepsze. Może nie będzie zimy tylko wiosna. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko święta nam się nie pozamieniały Zosiu :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Cieszymy się z pięknej, jesiennej pogody a rośliny?
    Będąc w Pszczynie w tamtejszym parku widziałam kwitnące różaneczniki.
    U mnie zakwitły trzy szafirki. Zastanawiałam się czy je wysadzić do doniczki?
    Nie zbyt dobry to pomysł.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam taka pogoda odpowiada, z roślinkami gorzej. Mam tylko nadzieję, że już nic więcej nie będzie chciało przywoływać wiosny.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. W sumie to podoba mi się taki listopad :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ogród, to też nie miałabym nic przeciwko takiemu listopadowi, bo przynajmniej nie trzeba skrobać szyb w samochodzie :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Ojej, niesamowite! I ciekawe, jak to się odbije na kondycji tych roślin wiosną. To chyba już mróz i śnieg lepszy od tego przydługiego ciepełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj porobiło się, porobiło. Jeszcze dalia u mnie kwitnie i pączków ma sporo. Co prawda przyjemnie popatrzeć o tej porze na kwiaty w ogrodzie, ale jak przyjdzie niespodziewany mróz to może narobić wiele szkody.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. U mnie wyszły krokusy, nie wiem czy im to nie zaszkodzi. Roślinki z lekka zdezorientowane, niestety. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krokusom to nie będzie przeszkadzać dopóki nie będą chciały zakwitnąć, ale kto wie co zamierzają w taka pogodę. U mnie nareszcie zrobiło się jak przystało na listopad, troszkę mokro, troszkę chłodniej i troszkę mgliście.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Witam serdecznie. Poznałam Ciebie. wciągnęłam się w wiersze przez Ciebie prezentowane, podziwiam Twój ogród. Ja siedząca w zasadzie ciągle w jednym miejscu mam bardzo dużo możliwości nie bycia samą.Ja teraz tylko grabię liście i cały czas towarzyszą mi w każdym miejscu stokro tki, a schnące liście sadźca pachną wspaniale. W takich warunkach szarość dnia listopadowego jaśnieje. Przytulam do serducha cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stasiu, jak człowiek siedzi w domu, albo jak biega co rano do pracy, to cieszy go każde spotkanie - chociażby wirtualne z innymi ludźmi, a jak do tego może troszkę wejść w ich życie, przeglądając pielęgnowane przez nich ogrody albo przeróżne wytwory rąk, to nie czuje się już taki osamotniony. Co do "moich" wierszyków, to jest to pomysł na to o czym napisać kolejnego posta :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Pięknie ale chyba niedobrze. Ja też zaobserwowałam że na wielu roślinach rozwijają się pąki zawiązane na przyszły rok. Z roku na rok jest coraz więcej anomalii. Mam nadzieję, że sprytna natura sama rozwiąże ten problem.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Ewo, ze powoli wszystko zaczyna wracać do normy, jest już chłodniej i bardziej jesiennie, to może roślinki poczekają jednak do wiosny :). Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Listopad pełen niespodzianek, prawda? Sama miałam pierwszy raz w życiu, a żyję już dzieści lat, grilla w listopadzie i liście na drzewach w urodziny :) Kwitnące kwiaty :) Szok :) Bardzo mi się ten listopad w tym roku podoba :) Martwię się tylko, że rośliny trochę zgłupieją, zaczną zawiązywać pąki i wtedy przyjdzie mróz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda wraca powolutku do normy i roślinki też "znormalnieją", bo wiosna w listopadzie to tylko żartem pasuje :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Piękny wierszyk :). Listopad już pokazał swoje prawdziwe oblicze, chociaż i niespodzianki były. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, wierszyk przewrotny tak jak i tegoroczny listopad, ale grudzień już z lekkim mrozem, to może żadnych niespodzianek nie będzie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Dokładnie tak samo było w zeszłym roku... zanim się ochłodziło, przykryłam dobrze te kwiaty, które wyszły i przetrwały ;) a na razie u nas jeszcze nic nie wybija. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz inny problem - mróz niewielki, ale wiatr silny i odczucie zimna bardzo duże, nie wiem czy rośliny też tak to odczuwają i czy juz pora je okrywać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Oj tak w tym roku pogoda zrobiła nam psikusa choć dzisiaj u mnie już jest mrozik ale też pojawiły się kwiaty szczególnie na Forsycjach :-) A teraz już zima tylko bez śniegu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj poprószył troszkę śnieg, ale zimy nie widać :)
      Pozdrawiam.

      Usuń