Obserwatorzy

niedziela, 18 sierpnia 2013

Powtórka...

"Nic dwa razy się nie zdarza
I nie zdarzy..."
Autor: Wisława Szymborska

...a u mnie się zdarzyło. Pogoda ustabilizowała się, jest słonecznie, ciepło - ale nie upalnie, troszkę deszczu i w ogrodzie zaczynają dziać się ciekawe rzeczy...

Po raz drugi zakwitła laurowiśnia wschodnia 'Otto Luyken' i nie tylko zakwitła, bo oprócz kwiatów ma również nasiona w różnej fazie dojrzewania, swoim wyglądem przypominające owoce kawowca... 




Powtórnie zakwitły azalie, wiosenno-imieninowe prezenty doniczkowe, przesadzone później do ogrodu...



a po przycięciu, ponownie zaczyna kwitnąć pysznogłówka, którą dostałam od Talibry... 




i rozrastają się pięknie pachnące mięty - pomarańczowa i czekoladowa, które przysłała mi Doranma...



Jak z powyższego wynika, przyroda rządzi się swoimi prawami i to jest najwspanialsze...

Dziękuję za pozostawiane tak miłe komentarze i serdecznie witam nowych obserwatorów :)

45 komentarzy:

  1. U mnie po raz drugi kwitnie bez 'Palibin', wypuścił takie długie pędy i ponownie zakwitł. Swoją pysznogłówkę za późno ścięłam, nie wiem czy zdąży zakwitnąć po raz drugi, ładnie u Ciebie wygląda :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne rośliny zadziwiają powtórnym kwitnieniem, a inne wcale nie zakwity - przyroda :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Uuuuu, a ja męczę różową pysznogłówkę zamiast przyciąć ... jutro przeprowadzę zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przytnij zbyt mocno, bo nie zdąży z nowymi kwiatami :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nigdy nie bedzie tak samo, zawsze inaczej... Te same kwiaty i okolice, ale juz nie te same...
    Serdecznsci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo nie, ale nowe zawsze cieszy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Azalia u mnie ani drgnie. Nieruchoma jak śpiąca królewna. A te mięty czekoladowe i różno zapachowe strasznie mnie zaskoczyły! Nawet nie wiedziałam, że takie są... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie powinny spać, aż do wiosny - moim się poprzestawiało, ciekawe czy wiosną będą kwitnąć, a mięt o różnych zapachach ostatnio coraz więcej :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Kwitnące azalie o tej porze to dopiero widok. U mnie po przycięciu ponownie zakwitają tawuły. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie tylko, czy wiosną też będę miała kwitnące azalie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Cudny widok kwitnących kwiatów...U mnie też kilka ponownie zakwitło, jest to niesamowite. Moja babunia zawsze wróżyła, że to zwiastuje ostrą zimę....Oby tak nie było....Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę mroźna może być - komarów będzie mniej, żeby tylko nie była taka długa jak ostatnia...
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Pięknie i kolorowa. Pysznogłówka wygląda rewelacyjnie podobnie jak laurowiśnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię rośliny, które potrafią zaskoczyć :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Super sprawa jak możemy się cieszyć dwa razy z kwitnięcia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie niespodzianki zawsze są bardzo miłe :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Wspaniałości u Ciebie aż miło popatrzeć :) pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i tak sympatyczny komentarz:)
      Pozdrawaim

      Usuń
  10. Ja swoją pysznogłówkę już wcześniej przycięłam, ciekawe czy zakwitnie ponownie. Laurowiśnia zrobiła Ci faktycznie miłą niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli pogoda dopisze, to na pewno zdąży pokazać swoje rozczochrane główki. Laurowiśnia po raz kolejny mnie zaskoczyła, ale tym razem zakwitła bardzo obficie, no i te nasionka :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ja swoją pysznogłówkę już wcześniej przycięłam, ciekawe czy zakwitnie ponownie. Laurowiśnia zrobiła Ci faktycznie miłą niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe rośliny, żyć w ich otoczeniu to sama radość:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Podejrzewam ,że musi być tym roślinom u Ciebie bardzo dobrze skoro Cę tak obdarzają ciągłym kwitnieniem. Życzę ,żeby zakwitły i trzeci i czwarty raz i tak do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lepiej nie, bo za szybko opatrzy mi się taki widok :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Pysznogłówka to normalne, ale laurowiśnia to faktycznie niespodzianka [ odwdzięcza się za dobrą opiekę ] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laurowiśnia rośnie w zacisznym miejscu i chyba to jej się podoba :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Niesamowite, drugie kwitnienie raczej rzadko się zdarza. Rośliny wspaniale się prezentują.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nadrabiają za taką późną wiosnę :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Wspaniale, kolorowo i radośnie, i za to uwielbiam rośliny wprowadzają magiczny klimat, nawet te zupełnie zielone, powodują, że świat staje się bardziej kolorowy.

    Pozdrawiam
    http://made-in-joy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyroda zachwyca nas i zadziwia :)
      Dziękuję za odwiedziny, chętnie do Ciebie zajrzę.

      Usuń
  17. U mnie ponownie zakwitły jabłonki i fajnie to wygląda, obok dużych owoców - kwiaty:)Podobno jest to związane z ciepłą pogodą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko wiosną nie zapomniały zakwitnąć, bo o jabłuszkach będzie można zapomnieć :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Nawet u mnie tegoroczne cieplo sprawia, ze rosliny "szaleja" i pozwalaja sobie na powtorki :)
    Slicznie u Ciebie!
    Pozdrawiam Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło patrzeć na nowe kwiaty - mam nadzieję, że im to nie zaszkodzi :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. marzę o swoim własnym ogródku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia należy spełniać - wszystko przed Tobą:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Och, zakwitła Ci laurowiśnia. Moja niestety przemarzła, zazdroszczę, tak pozytywnie!
    pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośnie i kwitnie, nawet przycinanie w różnym czasie nie jest dla niej straszne - odporna na wszystko - taki egzemplarz mi się trafił :))
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny

      Usuń
  21. Ja kwitnącą laurowiśnię widziałam w krakowskim ogrodzie botanicznym... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam mały ogródek botaniczny u siebie :))
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Pysznogłówka jest na mojej liście "muszę znaleźć!". i umiejscowić na rabacie oczywiście :) a w ogródku mam (podobno) laurowiśnię, ale nie zanosi się, żeby miała kwitnąć :( chociaż jest jeszcze raczej niewielka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie znajdź dla niej miejsce, bo kwiaty ma urocze, a co do laurowiśni, to moja miała być niewielkim krzewem, a rośnie w zastraszającym tempie - dobrze, że znosi przycinanie :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Cudnie....tak powinno być do grudnia:))...piękne ukwiecone ogrody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym nic przeciwko temu :)))
      Pozdrawiam

      Usuń