Obserwatorzy

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Irysy

"Irys misternie wygiął płatki
ku radości secesyjnych malarzy
i dał kolorowe natchnienie
do cudownych witraży.

Lecz on - skromny kosaciec
co wyszedł z wodnych pieleszy
nie wie nic o malarzach
i wiosennym słońcem się cieszy."
Autor: Janina Władysława Tomczyk

Wiosennego słońca niewiele, za to niebiańskiej wilgoci pod dostatkiem, a z tej przyczyny nawet zdjęć nie miałam jak zrobić. Teraz troszkę się rozpogadza, ale irysy najlepsze kwitnienie mają już za sobą. Szkoda, bo lubię ich delikatne kwiaty. 

Po raz pierwszy zakwitły 2 (słownie: dwa) irysy holenderskie



Bródkowym deszcz w kwitnieniu przeszkodził, bo wilgoć spowodowała zagniwanie pąków  




Rozkwitły kosaćce syberyjskie - bardziej odporne na niepogodę




Mam cichutką nadzieję, że słońce zagości na dłużnej i pozwoli cieszyć się tak długo wyczekiwanymi kwiatami.

28 komentarzy:

  1. Faktycznie irysy trafiły na mokrą pogodę. Ja bródkowych nie mam, syberyjskie zaczynają kwitnąć. U mnie nie pada :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwóch dni nie pada, to może choć syberyjskie dłużej pokwitną :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza i nie pozwala cieszyć się kwiatami. Najbierw długo śnieg, a teraz pada i pada. Moje irysy holenderskie jeszcze kwiatków nie pokazały :(. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lato troszkę nas porozpieszcza :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Gratuluję Ci irysów holenderskich. U mnie nie zakwitł jeszcze ani jeden kwiat...
    Syberyjskich ma trzy odmiany. Ja mam pierwszą odmianę.
    Okropny mamy czerwiec, kwiaty bardzo szybko przekwitają.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Holenderskie sadziłam kilka razy i już straciłam nadzieję, że zechcą zakwitnąć - może to nagroda za taką niepogodę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Moje syberyjskie ładnie kwitną, Bardzo je lubię:) Innych irysków nie posiadam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syberyjskie chyba z samej nazwy są bardziej odporne :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Mimo tej pogody są piękne. Mam parę u siebie i bardzo je lubię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprowadzają tyle kolorów do ogrodu, a nie są kłopotliwe w uprawie jeśli tylko pogoda łaskawsza :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Piękne masz odmiany brudkowych, ja mam więcej syberyjskich, one i po przekwitnieniu ładnie się prezentują z tymi cienkimi listkami:)pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chrapkę na więcej syberyjskich i chyba jeszcze jakieś posadzę, a bródkowych dwa w innych kolorach dostałam właśnie od koleżanki, jak kiedyś zakwitną to będę miała co pokazać :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Prześliczne! Kolory takie, jakie lubię :) Życzę słońca i pogody! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za słoneczko dziękuję, nareszcie od dwóch dni deszczyk mu nie przeszkadza :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Wspaniałe kwiaty, piękne kolory:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne te irysy ja mam jasno żółte ;)
    U nas słońce non-stop świeci
    dzięki kochana za odwiedzinki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kolorek zachwyca - zwłaszcza w słoneczku :)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Przepiękne irysy i piękny wiersz :) I zdjęcia śliczne :)
    Też je lubię, irysy, i mam kilka. U Was wilgoć, a ja biegam z konewką, bo sucho jak pieprz... Dzisiaj zaczęło padać, nareszcie...
    Życzę słońca
    Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nie wszędzie jednakowa, od kilku dni jest słonecznie, ale zrobiło się sucho, pewnie i mnie czeka podlewanie :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Piękne irysy. Mam je również w ogrodzie. Uwielbiam czas kiedy kwitną... mają tak piękne kolory. Niestety w tym roku przez ulewne deszcze nie mogłam nacieszyć się ich urodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, szybko przekwitły, a niektórym pąkom deszcz przeszkodził . Pozdrawiam

      Usuń
  12. Witaj miła Bustani. Jak widzę to Ty też lubisz irysy. Ich kształt i zapach jest taki delikatny nie agresywny, choć liście nie zapowiadają tego. Jest tu jeden blog o irysach- istne szaleństwo piękna .Pooglądać i pomarzyć.Tak wogóle to chciałam zapytać jak Twoje samopoczucie, siły i chęci do pracy.Jest jej dużo, czas tak szybko leci, a tu tyle piękna.Pozdrawiam Cię serdecznie. Mam duuuużo komarów , ale nie ma mszycy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten blog i nie mogę wprost uwierzyć, że jest aż tyle pięknych odmian - jedna ciekawsza od drugiej - miło popatrzeć, bo w ogrodzie tyle miejsca nie mam. Od 3 dni świeci słoneczko, ale za mocno, zrobiło się bardzo sucho i to też nie jest dobre dla kwiatów. Rozrosły się, ale szybko przekwitają, jedyne na co nie mogę narzekać to ilość i jakość chwastów, nie nadążam z porządkami, bo i troszkę poleniuchować mi się chce. W końcu to ogród jest dla mnie, a nie ja dla ogrodu, dlatego nie mam wyrzutów sumienia, że siedzę na tarasie i patrzę jak wszystko rośnie, no i słucham koncertu różnych pierzastych, przynajmniej tak długo, jak długo komarzyce nie mają na mnie apetytu :))
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Irysy uwielbiam. Zarówno w postaci kwiatów jak i cukierków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne i drugie smaczne tylko inaczej :))
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Witaj-u Ciebie zawsze pięknie i pomysłowo.Lubię tu zaglądać.Pozdrawiam Jola z Dobrych Czasów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam :))
      Pozdrawiam

      Usuń